I mój słomiany zapał znów został przyciśnięty do muru!!! Działaj, pisz, twórz!!! Na dobry początek odnalazł moje dawne wpisy (które w przypływie szału wykasowałam i zakończyłam wtedy swoją karierę pisarską :)) z nadzieją, że wezmę się w końcu w garść i ruszę. Tak pobudza mnie do działania Paweł. Przy okazji ręce załamując i podświadomie myśląc, że pewnie nic z tego nie wyjdzie.
Nie wiem jak to będzie i jak długo uda mi się wytrwać w postanowieniu, ale obiecuję, że się postaram :).
Możecie być nieco zdziwieni- zmieniliśmy nazwę- chcieliśmy by była bardziej delikatna, a oprócz tego kojarzyła się z naszą okolicą. Za jakiś czas rozwinę ten temat w osobnym poście.
Wracając do tego jak dawno napisałam ostatni, zresztą jeden z niewielu postów jakie kiedykolwiek powstały łatwo się domyślić,że wiele się zmieniło. Największe i najważniejsze zmiany to zeszłoroczna przeprowadzka do naszego domu i w lutym zeszłego roku narodziny naszego trzeciego dziecka Halinki.
Do zobaczenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz